Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szal. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szal. Pokaż wszystkie posty

7 grudnia 2013

Najwyższa pora na szal z tunelem - DIY :)


Brrr...nawet nie chce mi się pisać o tym, co za oknem widzę.

Zima, zima, zima...
Zdecydowanie wolę lato :)

Ale skoro to nieuniknione, skoro już ta zima musi być, 
to warto pomyśleć o ciepłym ubranku i dodatkach do niego.

Już tak mi to weszło w nawyk, że nigdzie nie ruszam się bez szala. 

Ostatnio uszyłam szal w moim ulubionym 
( a przynajmniej w jednym z ulubionych) kobaltowym kolorze, 
bo w takim jeszcze nie mam ;)

Krój, kształt, fason - wszystko powstało w mej głowie. 
Jak to się mówi - mój autorski projekt :)
Przynajmniej mam taką nadzieję, 
bo nigdzie takiego nie wiedziałam :))












Jak uszyć taki szal?

1.
Szal powstał z kawałka dzianiny o wym. 50 x 120 cm .
Następnym razem jednak wezmę większy kawałek.


2.
Składamy materiał prawą stroną do prawej.
Odcinamy pasek materiału, z którego będzie zrobiony kwiat.
Szerokość paska wg uznania - u mnie to było 10 cm.
 Przeszywamy dłuższy i jeden krótszy bok. 


3.
Drugi krótszy bok wycinamy po łuku i obrzucamy gęstym zygzakiem, 
naciągając przy tym materiał, aby powstała fala.



4.
Przekładamy materiał na prawą stronę.
Zawijamy i zszywamy razem materiał tworząc tunel.



5. 
Dodatkiem jest kwiat zrobiony z uprzednio wyciętego kawałka materiału 
wg metody, którą omówiłam tutaj
Wszystkie boki najpierw należy obrzucić gęsto ustawionym zygzakiem.




Do kwiata przyszyłam kryształowy guzik :)


Szal jest gotowy :)




Nie obyło się oczywiście bez małej sesji dla celów każdemu znanych ;)
Fotografem była moja córka :)










Nie wiem czy Wam taki szal trafia do gustu, 
ale mnie i mojej córce bardzo się podoba, 
i na pewno uszyję jeszcze jeden,
a może dwa...

Szal uszyty w ten sposób może pełnić również 
rolę okrycia głowy z przedłużonym szalem, 
jak to pokazuje na zdjęciu Kinga :)





 Wtedy jednak należy odpowiednio wymierzyć obwód głowy. 
W tym przypadku szal pasuje tylko na Kinię ;)


Pozdrawiam cieplutko!
Ania