11 lutego 2014

Nie ma wody na pustyni...bo jest u mnie :))


Nie do picia, tylko do powieszenia :)
Dekorację okienną, którą Wam przedstawiam to tak zwana WODA.

Uszyta z woalu kreszowanego, którego nie trzeba po praniu prasować :)
Obszyta gipiurą w ciekawy wzór, na taśmie marszczącej typu 2:1 smok 
i z doszytymi boczkami również obszytymi tą samą gipiurą.



Podoba Wam się? Bo mnie bardzo :))
Wiem, że to nie jest zbyt skromne z mojej strony, ale co tam!
Już wolę być nieskromna niż kłamać ;DDD

Miłego oglądania :)


Woal kresz biały


Gipiura




















Pozdrawiam,
FirANNA



36 komentarzy:

  1. hmm, chyba muszę się wybrać do Ciebie na konsultacje :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czy slychac jak mi mowe odjelo? Nie? Trudno. Ile kilometrow tej pieknej gipiury na to poszlo?
    Nic nie rozumiem z poczatku tego postu, a jest juz za pozno, zebym glowkowala. Po prostu popodziwuam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kamysiu, a czego nie rozumiesz, to Ci wytłumaczę :) A jeśli chodzi o gipiurę, to około 9 metrów :) i woalu 6 metrów ;))

      Usuń
    2. "Na tasmie marszczacej typu 2:1smok", "woal kreszowany" - na pewno sie z nim spotkalam, ale nazwa brzmi bardzo powaznie i fachowo.
      6 m materialu?! Jak to rowno pociac?

      Usuń
    3. Są różne taśmy do firan, które ładnie je marszczą. Ta, której użyłam, ma nazwę "smok"(marszczy naprzemiennie, na zdjęciach widać to marszczenie). 2:1 - tzn., że marszczy w stosunku 2 do 1 czyli mając 4 m materiału po zmarszczeniu zostanie go 2x mniej czyli 2 metry. Najwięcej czasu pochłania mierzenie i cięcie. W moim przypadku to rozkładanie tkaniny na czystej podłodze, bo inaczej się nie da :)

      Usuń
    4. Cudna jest:)) Mniej więcej wiem jak obliczyć wymiar wody ale jak to połączyć żeby 2 wody były na jednej taśmie i zrobić kryzę na żabki to ciężko mi pojąć. Może jakiś instruktarz krok po kroku??

      Usuń
    5. Aniu, ciężko to wytłumaczyć słowami. Musisz połączyć prawy bok jednej wody z lewym bokiem drugiej wody. Jeśli będę szyła jeszcze kiedyś wodę, to może uda mi się zrobić jakiś opis :)

      Usuń
  3. woda płynie bardzo ładnie.
    Ja jednak kocham te układane w plisy a nie wszywane w taśmę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ja też je kocham, ale ja kocham wszystkie wody ;D

      Usuń
  4. Śliczne firanki, wprost nie mogę się napatrzeć. Też bym takie chciała ,ale mam na przeciwko okna sąsiadów, więc muszę mieć coś dłuższego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ;) Można zrobić dłuższą wersję wody, taką prawie do parapetu :)) Tylko wtedy wychodzi 1 woda na karnisz. Zawsze można spróbować :)

      Usuń
  5. bardzo dobrze, że doceniasz swoją pracę i porafisz to głośno powiezieć :) piękna firanka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło, że Ci się podoba. Dziękuję ;) Nauczyłam się doceniać swoja pracę, ale trwało to długo, zbyt długo...:)

      Usuń
  6. Hej. Nominowałam Cię do Liebster Blog Award :) Zapraszam na mojego bloga: http://codobregodzis.blogspot.com/2014/02/liebster-blog-award-druga-nominacja.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo! Przy wolnej chwili na pewno odpowiem :)

      Usuń
  7. Śliczna ta twoja woda ;) I wcale się nie dziwię, że tak nieskromnie o niej piszesz, bo jest na prawdę wspaniała :)

    OdpowiedzUsuń
  8. SUPER! Ostatnio kupowałam taką taśmę dla cioci. Poleciła mi kupić przezroczystą o nazwie "smok", zielonego pojęcia nie miałam co to jest :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rodzajów marszczeń taśm jest cała masa :) Sama jeszcze wszystkich nie widziałam ;) A SMOK jest jedną z najpopularniejszych, która bardzo ładnie marszczy tkaninę.

      Usuń
  9. Jest absolutnie rewelacyjna!! Ja się wcale nie dziwię, że takie firanki są drogie, bo rzeczywiście wymagają sporo pracy, trudu i umiejętności. Firanno gratuluję:)!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kasiu :) Faktycznie jest pracochłonna. To nie jest obszycie brzegów i wszycie taśmy do zwykłego prostokątnego kawałka materiału :) Już samo obliczenie i wykrojenie wszystkich części zajmuje sporo pracy :)) Ale najważniejszy jest efekt końcowy :)

      Usuń
  10. Śliczniutka woda, pięknie się układa. Bardzo, bardzo mi się podoba. Ja preferuję u siebie proste formy, ale zawsze podziwiam takie piękne stroje na oknach w okolicy:) Twoja firana jest prześliczna i już widzę ile się trzeba napracować żeby te wszystkie metry okiełznać i jeszcze coś tak ślicznego z nich uszyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mierzenia, krojenie, szpilkowanie, szycie ( mam przygotowanych kilka szpulek z białymi nićmi), prasowanie, ściągnięcie taśmy ( co też pochłania sporo czasu), powieszenie, a zanim to wszystko się zrobi, to najpierw trzeba dobrze przemyśleć i obliczyć, jak to wykroić :)))

      Usuń
  11. Uwielbiam firanki :) !!! A te Twoje są mega
    Pozdrawiam : Patrycja. (photoopassion)

    OdpowiedzUsuń
  12. bardzo ładna i to wykończenie- rewelacja i jak dla mnie świetna inspiracja, dzięki :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. No więc co tu dużo mówic, hm... jesteś ZDOLNIACHA! :) I wiesz, właścicielka tych firanek jest na pewno dumna, że je posiada i z tego,że znalazła tak dobrą krawcową! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Człowiek uczy się całe życie i tak też pewnie będzie z szyciem u mnie - będę się uczyć i uczyć, bo cały czas będę wiedzieć za mało. Do dobrej krawcowej to mi jeszcze daleko :) Najważniejsze jednak, że właścicielce się podobają :)))

      Usuń
  14. firana bardzo ladna a ja mam takie pytanie co to znaczy ze tasma marszczaca jest 2:1 czym ona sie rozni np od tasmy 1:2,5?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 2:1 (bądź 1:2, bo różnie to piszą) oznacza, że marszczy materiał w stosunku 2 do 1. Czyli najprościej mówiąc, jeżeli masz materiału 4 metry i doszyjesz do niego właśnie taką taśmę, to po zmarszczeniu otrzymasz 2 metry materiału :)

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny i zapraszam na kolejne :)