Zdarzyło się to zapewne każdemu, kto szyje, że zerwała się górna nić.
Przeważnie wystarczy wymienić nici na mocniejsze lub zmniejszyć naprężenie nici, ale nie zawsze to skutkuje.
Co wtedy? Pozostaje nam szukać innej przyczyny albo oddać maszynę do serwisu.
Ostatnio przeszukiwałam bogate zbiory internetu w poszukiwaniu informacji na ten temat.
A skoro już tyle czasu nad tym spędziłam, postanowiłam, że podzielę się z Wami tym, co znalazłam i opiszę to wszystko w jednym poście.
PORADNIK :
co zrobić, gdy zrywa się górna nić?
Zacznij od sprawdzenia:
1. Czy nić jest prawidłowo nawleczona.
2. Czy stosujesz odpowiednią nić do rodzaju materiału ( im grubszy materiał, tym nić grubsza).
3. Czy stosujesz odpowiedni rozmiar igły. Cienkie materiały - 70, średnie - 80-90, skóra 100-110.
Najlepiej przy zakupie powiedzieć, do jakiego rodzaju materiału potrzebujemy igłę.
4. Czy igła jest prawidłowo zamocowana.
5. Czy igła nie jest uszkodzona (wykrzywiona lub stępiona).
6. Czy maszyna jest wolna od zabrudzeń ( należy wyczyścić i naoliwić maszynę).
![]() |
źródło |
Jeśli to wszystko zostało sprawdzone, a nić nadal się zrywa, przechodzimy doi kolejnego etapu.
REGULACJA NAPRĘŻENIA:
2. Regulujemy naprężenie nitki w bębenku za pomocą małej śrubki.
Przekręcamy ją delikatnie w prawo jeśli chcemy zwiększyć naprężenie, w lewo - jeśli zmniejszyć. Gdy złapiemy za koniec nitki, który wystaje z bębenka i puścimy bębenek, to powinien on łagodnie opadać w dół, bez żadnych oporów, ale też nie za szybko.
![]() |
źródło |
![]() |
źródło |
Jeżeli regulacja również nie pomogła, może się okazać, że przyczyną zrywania nitki jest coś poważniejszego, czym powinien zająć się serwis bądź wykwalifikowany mechanik.
Problemy dla serwisu:
- zadziory na chwytaczu - powstają w wyniku złamania igły,
- źle ustawiony skok chwytacza do igły,
- uszkodzony chwytacz,
- uszkodzona tulejka przy chwytaczu,
- uszkodzony bębenek - nowy bębenek możemy zakupić samemu. Możemy też zdać się na serwis, który najpierw sprawdzi bębenek, a następnie - jeśli będzie taka konieczność - wymieni na właściwy i wolny od wad.
I to tyle, co udało mi się znaleźć.
A WY?
Macie jakieś doświadczenia ze zrywającą się nitką?
Może znacie inne sposoby?
Chętnie poczytam i dowiem się (pewnie nie tylko ja),
w jaki sposób poradziliście sobie z tym problemem.
Pozdrawiam