16 grudnia 2013

Ogłaszam, że zwycięzcami Candy zostali....:)


Zanim to zrobię, pragnę podziękować wszystkim za udział w zabawie.

Również biorę udział w Candy organizowanych na innych blogach 
i jest to naprawdę bardzo sympatyczna zabawa. 

Do losowania zakwalifikowały się wszystkie osoby,
 które wyraziły chęć wzięcia udziału w Candy.
W sumie 18 osób.

Uwaga!
Fotorelacja z losowania!

Wypisane losy.

Złożone...

...i przygotowane do losowania :)

Kinga i Iza po dokładnym wymieszaniu losów... 

...wyłoniły szczęśliwców :)






Gratuluję  i proszę o przesłanie mi swoich namiarów w celu wysłania paczuszek :)

Jeszcze raz wszystkim bardzo dziękuję i zapraszam w przyszłości na kolejne Candy!

Pozdrawiam!

14 grudnia 2013

DIY - Jak w prosty sposób odmienić spódnicę :)


Witam Was w sobotni wieczór, prawie noc :))

U mnie już dzieci śpią, 
więc jest chwila na nowy post :)

W poprzednim poście obiecałam,
 że pokażę prosty, szybki i tani sposób, by odmienić swoją spódnicę, 
która jest np. za krótka.

Taka właśnie była ta spódnica.


Do jej przerobienia kupiłam materiał pikowany używany do szycia kurtek :)
Może niektórzy będą zdziwieni, że takiego materiału użyłam, 
ale bardzo mi się podobał jego wzór i wiedziałam, 
że będzie on zawinięty, więc nie będzie potrzeby doszywania podszewki.

Zresztą szycie polega właśnie na eksperymentowaniu z tkaninami.
Przynajmniej ja tak uważam i nie boję sie łączyć ze sobą różnych tkanin :)

No to do dzieła!



Jak to zrobić krok po kroku ?

 1. Wymierzyć obwód dołu spódnicy + ok.2 cm zapasy szwów. 
Przygotować pas materiału równy wymierzonemu obwodowi i szerokości wg uznania. 
W moim przypadku było to 14 cm. 




2. Zszyć krótsze boki i przypiąć szpilkami pas prawą stroną do lewej strony spódnicy, 
tak jak jest to pokazane na zdjęciu.



3. Przyszyć materiał do spódnicy po całym obwodzie.



4. Wywinąć spódnicę i przypiąć pas szpilkami do prawej strony spódnicy,
 wcześniej go podwijając na 1-1,5 cm do środka, tak jak na zdjęciu.



5. Tak wygląda przyszpilkowany i przygotowany do przeszycia pas.



6. Przyszyć pas tuż przy krawędzi,
 pilnując, aby materiał się nie przesunął.



7. Pas jest już przyszyty. Zostało ozdobienie kieszeni :)



8. Do odrysowania kształtu kieszeni użyłam kalki technicznej.
Przypiąć wykrojone kształty na materiale i wyciąć kieszenie 
dodając wokoło ok.1 cm dodatku na podwinięcie.



9. Zawinąć dodatek do wewnątrz i przyszpilkować 
wykrojony materiał do spódnicy.



10. Przyszyć kieszenie szyjąc na prawej stronie i pilnując, 
aby stopka szyła przy krawędzi.




11. Tak wygląda doszyty pas od wewnętrznej strony spódnicy. :)




I gotowa spódnica!





Prawda, że proste? 

Idealne dla osób początkujących w szyciu, ale i nie tylko. 

A w następnym poście między innymi o kolejnym wyróżnieniu sprzed kilku dni :):):)
CIESZĘ SIĘ OGROMNIE !!!

Pozdrawiam!


10 grudnia 2013

Jeansowa spódniczka odżyła!


Ta spódniczka przeleżała u mnie w szafie tyle czasu, 
że już nawet nie wiem sama ile.
Miałam ją na sobie JEDEN RAZ, 
bo oczywiście stwierdziłam, że za krótka...

Ostatnio znalazłam chwilę, aby ją przerobić,
dodać jej kilka centymetrów na długości ;)))

Znalazłam pikowany materiał, który ostatnio jest bardzo na czasie
 i widzę go dosłownie wszędzie.

Bardzo mi się spodobał i postanowiłam go wykorzystać 
do reanimacji mojej spódniczki :)

Niedawno pokazałam Wam spódniczkę >>>KLIK<<<, którą uszyłam
 i wydawała mi się za krótka. 
Jednak dzięki Waszym komentarzom uwierzyłam w to, 
że wcale nie jest aż tak źle i mogę nosić takie mini.

Dlatego wyjęłam z szafy kolejną mini i nadałam jej trochę nowego wyglądu.
Żadna jakaś rewelacja, ale nosić ją teraz już będę ;)
Zakolanówki oczywiście muszą być ;)

Zresztą sami zobaczcie, jak to wyszło.

A w następnym poście pokażę, jak przebiegały prace nad jej przemianą :)
:)


Przed przemianą

Po przemianie


















Fotograf: moja córka :)




7 grudnia 2013

Najwyższa pora na szal z tunelem - DIY :)


Brrr...nawet nie chce mi się pisać o tym, co za oknem widzę.

Zima, zima, zima...
Zdecydowanie wolę lato :)

Ale skoro to nieuniknione, skoro już ta zima musi być, 
to warto pomyśleć o ciepłym ubranku i dodatkach do niego.

Już tak mi to weszło w nawyk, że nigdzie nie ruszam się bez szala. 

Ostatnio uszyłam szal w moim ulubionym 
( a przynajmniej w jednym z ulubionych) kobaltowym kolorze, 
bo w takim jeszcze nie mam ;)

Krój, kształt, fason - wszystko powstało w mej głowie. 
Jak to się mówi - mój autorski projekt :)
Przynajmniej mam taką nadzieję, 
bo nigdzie takiego nie wiedziałam :))












Jak uszyć taki szal?

1.
Szal powstał z kawałka dzianiny o wym. 50 x 120 cm .
Następnym razem jednak wezmę większy kawałek.


2.
Składamy materiał prawą stroną do prawej.
Odcinamy pasek materiału, z którego będzie zrobiony kwiat.
Szerokość paska wg uznania - u mnie to było 10 cm.
 Przeszywamy dłuższy i jeden krótszy bok. 


3.
Drugi krótszy bok wycinamy po łuku i obrzucamy gęstym zygzakiem, 
naciągając przy tym materiał, aby powstała fala.



4.
Przekładamy materiał na prawą stronę.
Zawijamy i zszywamy razem materiał tworząc tunel.



5. 
Dodatkiem jest kwiat zrobiony z uprzednio wyciętego kawałka materiału 
wg metody, którą omówiłam tutaj
Wszystkie boki najpierw należy obrzucić gęsto ustawionym zygzakiem.




Do kwiata przyszyłam kryształowy guzik :)


Szal jest gotowy :)




Nie obyło się oczywiście bez małej sesji dla celów każdemu znanych ;)
Fotografem była moja córka :)










Nie wiem czy Wam taki szal trafia do gustu, 
ale mnie i mojej córce bardzo się podoba, 
i na pewno uszyję jeszcze jeden,
a może dwa...

Szal uszyty w ten sposób może pełnić również 
rolę okrycia głowy z przedłużonym szalem, 
jak to pokazuje na zdjęciu Kinga :)





 Wtedy jednak należy odpowiednio wymierzyć obwód głowy. 
W tym przypadku szal pasuje tylko na Kinię ;)


Pozdrawiam cieplutko!
Ania

3 grudnia 2013

Kokardki w łazience? :)


Poproszono mnie, abym uszyła firankę do łazienki.
Lubię szyć firanki, więc oczywiście zgodziłam się :)

Pytam : "Jaka ma być?"
Odpowiedź: " Nie wiem, wymyśl coś ;)"

Wiedziałam tylko, że firanka musi być dłuższa tak, 
aby zupełnie zasłaniała wnękę okienną.

No to wymyśliłam! 
Firankę z woalu kreszowanego w kolorze kremowym 
z dodatkami z brązowej tafty.
Te dodatki to pas, do którego doszyta została taśma marszcząca "ołówek" 5 cm szer. 
oraz moje ulubione kokardki. 

Na szczęście osoba zamawiająca również lubi kokardki, 
więc firanka bardzo się podobała :)









Witam nowych obserwatorów :)

Dziękuję za odwiedziny :)
Pozdrawiam!