Po raz drugi w moim szyciowym życiu zabrałam się za wszywanie rękawów.
Pierwszy raz, gdy szyłam kożuszek dla córki KLIK.
Jak na razie stwierdzam, że nie jest to aż tak trudne ;)
Albo trafiam na łatwe wykroje ;D
A za tę bluzkę zabrałam się jeszcze przed świętami.
Materiał przyjemny i nie sprawiający problemów podczas krojenia i szycia.
Uszyłam ją z wykroju na prostą bluzkę,
który musiałam odpowiednio (czytaj "na oko" ) poszerzyć i wydłużyć tył.
Na dekolt wykroiłam obszycie, które po wszyciu odprułam,
bo nie wyglądało dobrze.
Postanowiłam, że najzwyczajniej na świecie dekolt podwinę
podwójnie do wewnątrz.
Efekt zadowalający, ale nie idealny :)
Jako, że moja szyja bardzo nie lubi być odkryta ;),
doszyłam a'la szal do kompletu ;)))
Kokardki uszyłam z czarnej tkaniny imitującej skórę.
Bluzeczkę wykorzystałam w święta, bardzo wygodna :)
Teraz przez jakiś czas będę szyła tylko czarne rzeczy...
Tunikę już uszyłam, tylko jeszcze ochoty na sesję nie było.
Myślę, że już niedługo uda się coś z tym zrobić :)
Pozdrawiam!
Ania
A'la szal :)
Do zobaczenia :)





































